Sekrety tradycyjnej metody "solera" w produkcji Sherry i na czym ona polega

Spis treści

Widzisz tę butelkę Sherry na półce i myślisz sobie: „kolejne fortyfikowane wino z datą sprzed dziesięcioleci”. Ale czekaj … ta data oznacza coś zupełnie innego, niż sądzisz. W tej butelce kryje się wino, które może zawierać kilka kropel płynu sprzed stu lat, wymieszanych z winami z każdego kolejnego roku. Brzmi jak alchemia? To właśnie metoda solera.

Przez lata zastanawiałem się, jak producenci Sherry osiągają tę niesamowitą spójność smaku rok po roku. Przecież winogrona każdego sezonu są inne, warunki się zmieniają, a mimo to kupujesz butelkę Tio Pepe i smakuje dokładnie tak, jak pamiętasz z poprzedniego razu. Odpowiedź leży w systemie, który łamie wszystkie reguły, które znasz o dojrzewaniu wina.

Zamiast pojedynczych beczek stojących w piwnicy, wyobraź sobie wielopiętrową machinerię z dziesiątkami beczek ułożonych jedna nad drugą. Dolne beczki zawierają najstarsze wino, górne … najświeższe. A między nimi dzieje się coś, co wygląda na chaos, ale jest matematyką zmieszaną z intuicją winiarska.

W tym poście rozkręcę przed Tobą sekrety metody solera … od prostej fizyki, która sprawia, że wino „podróżuje” między beczkami, po biologiczne cuda pod drożdżowym kożuchem zwanym flor. Dowiesz się, dlaczego ta hiszpańska technika podbija dziś winiarnie na całym świecie i jak jednym ruchem ręki rozpoznać Sherry, które przeszło przez ten magiczny proces.

Czym jest metoda solera w produkcji Sherry?

No dobra, niech no Wam opowiem o czymś, co sprawia, że Sherry jest… no, Sherry! Bo to nie jest tak, że po prostu wyprodukujesz wino i już. Tutaj mamy do czynienia z całą filozofią, metodą, która nadaje Sherry ten jej niepowtarzalny charakter. Mówię oczywiście o metodzie Solera.

Jak to się narodziło i skąd ta nazwa?

Wyobraź sobie beczki ustawione piętrowo. Tak właśnie wygląda Solera, a nazwa wzięła się od hiszpańskiego słowa “suelo”, czyli podłoga.

Najniższy rząd beczek, stojący bezpośrednio na ziemi, to właśnie “solera”. Intelektualne wykopaliska wskazują, że system ten wyewoluował w hiszpańskim Jerez, ojczyźnie Sherry, gdzieś w XVIII wieku. Wcześniej też próbowano tam mieszać wina z różnych roczników, ale to właśnie Solera dopracowała tę ideę do perfekcji, gwarantując stałą jakość i niepowtarzalny styl.

Dlaczego to takie ważne dla Sherry?

No i teraz dochodzimy do sedna. W metodzie Solera nie chodzi tylko o mieszanie starych win z młodszymi. To cała misterna operacja, która sprawia, że każda butelka Sherry, którą pijesz, ma w sobie cząstkę historii. Wina z solery są częściowo butelkowane, a ubytek jest uzupełniany winem z beczek z wyższego poziomu, zwanego criadera. A te znów są uzupełniane winami z jeszcze wyższej criadery, aż do najmłodszego wina na samej górze. Brzmi jak winna piramida, prawda?

Efekt? Stała jakość, ale to nie wszystko. Dzięki temu procesowi Sherry nabiera niezwykłej złożoności. Młode wina zyskują charakter od starszych, a starsze zachowują świeżość dzięki domieszce młodszych. To jak taka niekończąca się opowieść, w której każda kropla ma swój indywidualny wkład w finalne dzieło. To właśnie dlatego Sherry jest taka wyjątkowa … bo ma duszę, która ewoluuje przez lata, dzięki pomysłowości naszych przodków.

Jak zbudowany jest system solera?

Wyobraź sobie piramidę, tylko że zamiast kamieni, mamy beczki, i to nie byle jakie, bo pełne sherry! System solera to prawdziwa mozaika drewnianych pojemników, ułożonych piętrowo. Każde piętro ma swoją rolę, a wino płynie sobie spokojnie z góry na dół, z każdą warstwą nabierając charakteru. No dobrze, nie tak, że leci strumieniem, ale zaraz Ci wytłumaczę, jak to wygląda.

Struktura piętrowego układu beczek

solera

Beczki w systemie solera

W zasadzie mówimy o rzędach beczek. Najniższy rząd, ten najbliżej ziemi, nazywamy solerą. To tam mieszka najstarsze, najbardziej dojrzałe wino, gotowe do butelkowania.

Nad nim, piętro wyżej, jest primera criadera (“pierwsza szkółka”), a wyżej segunda criadera (“druga szkółka”) i tak dalej, w zależności od tego, jak bardzo ambitny jest producent.

W każdej z tych “szkółek” wino jest sukcesywnie młodsze. Kiedy z najniższej solery pobiera się wino do butelkowania, w jej miejsce wlewa się wino z primera criadery, a tam z drugiej criadery i tak dalej, aż na samą górę trafia najmłodsze, świeże wino. To takie ciągłe odświeżanie, dzięki któremu wino w solerze zachowuje swoją jakość i styl przez długie, długie lata.

Materiały i typy używanych beczek

W Jerez królują dębowe beczki, ale nie byle jakie dębowe! Najczęściej używa się tu dębu amerykańskiego, który jest bardziej porowaty i pozwala na większy kontakt wina z powietrzem, co jest kluczowe dla sherry.

dąb amerykański

Dąb amerykański

Te beczki, zwane tu często botas, nie są nigdy wypełniane po brzegi. Zawsze zostawia się trochę miejsca na górze … to jest ta słynna „flory”, czyli warstwa drożdży, która tworzy się na powierzchni wina i chroni je przed nadmiernym utlenieniem, jednocześnie dodając mu charakterystycznych orzechowych i chlebowych nut. Nazywa się to dojrzewaniem pod velo de flor i dotyczy szczególnie sherry fino i manzanilla.

Wpływ drewna oraz mikroklimatu bodegi na dojrzewanie

Drewno beczek nie tylko samo w sobie wpływa na smak i aromat wina, ale też pozwala mu “oddychać”. Oddaje do wina subtelne nuty wanilii czy orzechów, a jednocześnie pozwala na powolną, lecz istotną wymianę powietrza. Ale to nie koniec!

Kluczowy jest też mikroklimat bodeg, czyli winiarni. To takie specjalne, wysokie budynki z grubymi murami, wysokimi sufitami i oknami, które zapewniają stałą temperaturę i wilgotność powietrza przez cały rok. Pamiętam, jak kiedyś zwiedzałem jedną z takich bodeg … z zewnątrz upał, a w środku przyjemny chłód i ten niepowtarzalny zapach wina, drewna i pleśni.

To właśnie ten stały klimat sprzyja rozwojowi flory i równomiernemu dojrzewaniu wina, zapewniając, że każda butelka sherry będzie smakować tak samo doskonale, niezależnie od tego, kiedy ją otworzysz.

Krok po kroku … jak działa proces dojrzewania w systemie solera

Oto co musisz wiedzieć:

Zasada częściowego przelewania wina między beczkami

Cały myk solery polega na tym, że nigdy nie opróżniamy beczek do końca. Wino z najstarszego rzędu, czyli tego na samym dole, odciągamy tylko częściowo … zazwyczaj około jednej trzeciej objętości. To co zostało, staruszek, zostaje w beczce i czeka na nowych „młodszych kolegów”. Następnie, do uzupełnienia tego braku, wlewamy wino z rzędu wyżej, czyli z primera criadera. I tak dalej, aż do samej góry, gdzie do najmłodszych beczek wchodzi świeże, młodziutkie wino. To jest takie wieczne domino, gdzie każda kropla ma swoją historię.

Proces „frakcjonowanego blendu” … matematyka mieszania

To, co osiągamy dzięki tej metodzie, to tak zwany „frakcjonowany blend”. Brzmi naukowo, ale w praktyce to po prostu oznacza, że w każdej butelce Sherry, którą pijesz, masz mieszankę win z różnych roczników. Wiesz, to trochę jakbyś do ulubionej kawy dodawał zawsze odrobinę tej samej, pierwszej kawy, którą piłeś w życiu, i tak w kółko.

Nigdy nie ma tu jednego rocznika, zawsze masz mieszankę, która dzięki ciągłemu odświeżaniu utrzymuje spójny charakter. To zapewnia, że smak i jakość wina są niezmienne przez lata. Właśnie dzięki temu, butelkując Sherry, tak naprawdę “zbieram” wino, które ma w sobie cząstki każdego poprzedniego roku istnienia tej konkretnej solery. To prawdziwa podróż w czasie!

Częstotliwość i objętość przelewów (rocíos)

Przelewanie wina, czyli tak zwane rocíos, to nie jest coś, co robi się “na oko”. To bardzo precyzyjny proces. Odbywa się to zazwyczaj kilka razy w roku, w zależności od decyzji winiarza i rodzaju Sherry.

Zazwyczaj przelewa się od 10 do 30% objętości beczki w czasie jednego rocío. To taka delikatna operacja, żeby nie zaburzyć równowagi w winie i pozwolić mu na spokojne dojrzewanie. To trochę jak dodawanie przypraw do potrawy … za dużo na raz może zepsuć smak, ale małe, regularne dawki tworzą harmonię.

Brak roczników … filozofia spójności stylu

Może już zauważyłeś, że na butelkach Sherry raczej nie znajdziesz rocznika. I to nie jest przypadek! To właśnie efekt działania solery. Skoro wino to mieszanka wielu roczników, podawanie jednego konkretnego po prostu mijałoby się z celem. Filozofia stojąca za tym systemem to utrzymanie spójności stylu. Niezależnie od tego, czy kupujesz butelkę Sherry dzisiaj, za rok, czy za dziesięć lat, chcesz mieć pewność, że smak i charakter wina będą takie same.

To jest siła solery … gwarantuje, że ulubione Sherry będzie smakowało tak, jak je pamiętasz, zawsze tak samo dobrze!

Biologiczne i chemiczne aspekty dojrzewania w systemie solera

Rola drożdżowego kożucha flor

Pamiętasz, że beczki nie są napełniane do pełna? Właśnie to jest jeden z kluczowych elementów tego magicznego systemu! Pozwala to florze, czyli kożuchowi drożdży, rozwinąć się na powierzchni wina. Flora, tworząca coś w rodzaju puszystego, białego dywanu, działa jak naturalna tarcza. Chroni wino przed nadmiernym kontaktem z powietrzem, co jest super ważne dla delikatnych, świeżych stylów Sherry, takich jak Fino czy Manzanilla. Dzięki florze wino zyskuje swoje charakterystyczne, orzechowe i migdałowe nuty, a także posmak ciasta drożdżowego. To taka naturalna osmoza, gdzie flora “oddycha” za wino.

Proces utleniania w różnych typach Sherry

Nie każda Sherry jest taka sama! Tam, gdzie flora działa, mamy do czynienia z dojrzewaniem biologicznym. Ale co dzieje się, gdy wino ma większy kontakt z tlenem, bo florze się nie chce (albo warunki jej nie sprzyjają)? Wtedy następuje dojrzewanie oksydacyjne, czyli utlenianie. To właśnie ten proces odpowiada za ciemniejszą barwę i bogatsze, bardziej złożone aromaty w winach typu Oloroso czy Amontillado. Wyobraź sobie karmel, suszone owoce, orzechy włoskie … to wszystko zasługa kontrolowanego utleniania. To niesamowite, jak ten sam system solera może dać tak różne wina, tylko poprzez manipulację dostępem do tlenu!

Wpływ gradientu temperatur w bodedze

Wiesz, to trochę jak z pieczeniem idealnego ciasta … temperatura ma znaczenie! W bodegach, czyli tradycyjnych piwnicach, temperatura nie jest stała. Panuje tam pewien gradient, czyli stopniowa zmiana temperatury, która wpływa na dojrzewanie wina.

Chłodniejsze, wilgotne warunki sprzyjają florze i dojrzewaniu biologicznemu, pozwalając winu zachować świeżość i delikatność. Z kolei cieplejsze części bodegi mogą intensyfikować proces utleniania, nadając winom bardziej dojrzałe i złożone smaki. To jest ten mikroklimat, o którym już wcześniej wspominałem … on naprawdę działa cuda!

Naturalna koncentracja aromatu i smaku

Dzięki systemowi solera i wiecznym przelewaniom, wino nieustannie ewoluuje. Ale jest jeszcze jeden ukryty smaczek … naturalna koncentracja!

W trakcie dojrzewania, pewna ilość alkoholu i wody, po prostu paruje z beczek. To sprawia, że wino staje się bardziej skoncentrowane, a jego smaki i aromaty intensyfikują się. To trochę jak redukowanie sosu … dostajemy wtedy esencję smaku. Dzięki temu Sherry jest tak bogate i wyraziste. Prawdziwa gratka dla podniebienia!

Jakie style Sherry powstają dzięki metodzie solera?

Oj, metodę solera to ja osobiście uważam za taki winiarski kombajn, który potrafi wyczarować cuda, i to w wielu różnych stylach! Serio, dzięki niej Sherry to nie jest po prostu “jakieś tam wino”, ale cała gama smaków i aromatów.

Fino i Manzanilla

fino

Zacznijmy od moich faworytów, moich słonecznych radości, czyli Fino i Manzanilla. Te style to prawdziwe objawienie dla podniebienia. Ich życie zaczyna się pod magicznym kocem flory. Dzięki temu zyskują te swoje charakterystyczne, świeże, lekko słone nuty, z migdałami i świeżym ciastem w tle. Manzanilla, produkowana wyłącznie w Sanlúcar de Barrameda, ma dodatkowo ten super-orzeźwiający, morski sznyt, który zawsze mi się kojarzy ze słonymi morskimi bryzami. Idealne do oliwek!

Amontillado

amontillado

A co powiesz na Amontillado? To mistrz transformacji! Zaczyna jako Fino, dojrzewając pod florą, ale w pewnym momencie ta flora… znika. Może zniknąć naturalnie, bo zabraknie jej pożywienia, albo producent po prostu ją usunie. Wtedy wino zaczyna delikatnie utleniać się, nabierając nowych, bardziej złożonych aromatów … orzechów, suszonych owoców, tytoniu. To dla mnie taki most między świeżością Fino a bogactwem Oloroso.

Oloroso

oloroso

Jeśli szukasz czegoś mocniejszego, intensywniejszego, czegoś, co otuli Cię jak ciepły koc w chłodny wieczór, to Oloroso jest strzałem w dziesiątkę. Ten styl dojrzewa całkowicie utleniająco, bez grama flory. Dzięki temu nabiera głębi, intensywności, a w jego zapachu czuć wyraźnie suszone owoce, orzechy włoskie, czasem skórkę pomarańczową. To wino, które ma w sobie coś z elegancji i jednocześnie taką moc, że trudno mu się oprzeć.

Pedro Ximénez i inne słodkie style

pedro ximenez

Na koniec zostawiłem sobie słodką kropkę nad “i”, czyli Pedro Ximénez, w skrócie po prostu PX. To wino z suszonych na słońcu winogron odmiany Pedro Ximénez. Jest niesamowicie słodkie, gęste, pełne aromatów rodzynek, fig, daktyli, czekolady, kawy… Mój Boże, to jest jak płynny deser! Czasem dodaje się go do innych win, żeby je osłodzić, albo po prostu pije się solo, jako gwiazdę wieczoru. Są też inne słodkie style Sherry, jak na przykład Moscatel, ale PX to dla mnie król słodyczy w świecie Sherry.

Gdzie jeszcze stosuje się metodę solera poza Sherry?

Zawsze mówiłem, że wino to cała filozofia, historia i… no dobrze, czasem też niezła impreza. Ale serio, kiedy już myślisz, że znasz Solerę na wylot, bo wiesz, że to królestwo Sherry, to nagle okazuje się, że ta sprytna metoda ma też mnóstwo innych zastosowań! Jest jak ten superbohater, który potrafi dopasować się do każdej sytuacji.

Brandy de Jerez i inne hiszpańskie destylaty

Jasne, że Hiszpanie, skoro już mają taką genialną metodę, to po co mieliby ją marnować tylko na Sherry? No właśnie! Dlatego Solera jest także sercem produkcji Brandy de Jerez. To jest prawdziwy hit! Tam też, podobnie jak w winie, nowe destylaty wchodzą do systemu i powoli, z gracją, dojrzewają, nabierając głębi i charakteru od starszych braci.

Dzięki temu uzyskuje się niesamowicie złożone i spójne brandy, które potrafi rozgrzać każdy chłodny wieczór. I wiesz co? Czasem mam wrażenie, że te beczki szepczą do siebie historie z przeszłości! Próbowałem raz takiego Brandy de Jerez i powiem Ci … to była prawdziwa podróż w czasie, zwłaszcza po drugim kieliszku.

Rum … karaibskie adaptacje metody

Wyobraź sobie … słońce, plaża, szum fal i… rum dojrzewający metodą Solera. Tak! To nie żart. Karaibowie, sprytni jak diabli, też podchwycili ten pomysł. Oczywiście, robią to po swojemu, bo to w końcu gorące klimaty, więc wszystko dzieje się trochę inaczej niż w chłodnych piwnicach Jerez. Ale zasada jest ta sama: młody rum wchodzi do starego systemu, miesza się z nim, nabiera charakteru i złożoności. Efekt? Rumy, które potrafią zaskoczyć delikatnością, a jednocześnie są pełne smaku. Czasami aż mnie korci, żeby wziąć hamak, butelkę takiego rumu i po prostu… zapomnieć o całym świecie.

Balsamic Vinegar … włoskie zastosowanie podobnej techniki

A teraz coś zupełnie z innej beczki… no może nie tak zupełnie z innej, ale jednak! Czy wiedziałeś, że słynny ocet balsamiczny (ten prawdziwy, z Modeny!) jest również produkowany metodą Solera? No prawie Solera! Tam system beczek nazywa się „batteria” i też polega na uzupełnianiu ubytków młodym octem z góry, podczas gdy na dole dojrzewa ten najstarszy i najbardziej skoncentrowany. Efekt? Ocet, który ma konsystencję syropu i smakuje jak magia! To jest coś, co potrafi podnieść zwykłą sałatkę do rangi wybitnego dzieła sztuki. I znowu, to pokazuje, jak genialna jest ta zasada ciągłego odświeżania i mieszania.

Współczesne eksperymenty winiarzy na całym świecie

Ale to nie koniec! Metoda Solera zainspirowała winiarzy na całym świecie. Coraz częściej widzę, jak eksperymentują z nią producenci wina … i to nie tylko w kontekście win wzmacnianych. Ktoś robi tak wino musujące, ktoś inny białe, ktoś jeszcze inne czerwone. To trochę jak taki kreatywny bałagan w kuchni, kiedy próbujesz połączyć składniki, których nikt by nie połączył, a okazuje się, że działa! Ci producenci chcą uzyskać ciekawe blendy, stałą jakość, albo po prostu coś, co wyróżni ich wino na tle innych. To jest ekscytujące, bo pokazuje, że w świecie wina nigdy nie można powiedzieć, że wszystko już widzieliśmy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię zaskoczy i to jest piękne!

Jak rozpoznać jakość Sherry dojrzewającego metodą solera

Na co zwracać uwagę przy degustacji

Zawsze podglądam, jak inni degustują wina, no i często widzę uśmiech, czasem grymas. Ale wiesz, to nie tylko kwestia subiektywnych odczuć. Przy Sherry, zwłaszcza tym z Solery, jest parę rzeczy, na które ja osobiście zwracam uwagę. Po pierwsze, klarowność i barwa. Fino i Manzanilla powinny być jasne, słomkowe, a Oloroso … ciemniejsze, mahoniowe. Ale uwaga! Wszystkie powinny być krystalicznie czyste.

Potem sprawdzam aromat. To jest mój ulubiony moment! Fino i Manzanilla mają często takie świeże nuty … migdały, jabłka, czasem nawet morze. Amontillado to już wyższa szkoła jazdy, bo tam pojawia się orzech, suszone owoce, coś karmelowego. A Oloroso? To prawdziwa bomba … figi, daktyle, kawa, czekolada. Pedro Ximénez to z kolei słodycz do potęgi … rodzynki i miód. Im więcej niuansów, tym lepiej!

No i w końcu smak. Musi być zbalansowany! W Fino szukam świeżości i takiej chrupkości, w Oloroso głębi i ciepła. Ważny jest też finisz, czyli to, co zostaje w ustach po przełknięciu. Dobre Sherry ma długi, przyjemny finisz, który zachęca do kolejnego łyka. Jeśli czujesz jakąś dziwną goryczkę albo krótki, płaski smak, to znak, że nie jest to najwyższa półka.

System oznaczania wieku (VOS, VORS)

Sherry, w przeciwieństwie do wielu innych win, rzadko ma podany rocznik, bo przecież to blend różnych lat. Ale za to mamy systemy, które informują nas o wieku wina. I ja zawsze od razu na nie patrzę! Mamy dwie główne kategorie: VOS i VORS.

VOS to skrót od Vinum Optimum Signatum, co oznacza „wino doskonale wyselekcjonowane”. To Sherry, które dojrzewało średnio przez minimum 20 lat. Kiedy widzę VOS na etykiecie, od razu wiem, że mam do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym, pełnym złożonych aromatów i smaków.

Z kolei VORS to Vinum Optimum Rare Signatum, czyli „wino optymalne, rzadko wyselekcjonowane”. To już absolutna elita! Sherry VORS musi mieć średnio co najmniej 30 lat. Kiedyś miałem okazję spróbować Amontillado VORS i to było jak podróż w czasie … tyle warstw, tyle historii w jednym kieliszku! Te oznaczenia to dla mnie taka pieczęć jakości, gwarancja, że ktoś włożył w to wino mnóstwo czasu i serca.

Rola średniego wieku wina w ocenie jakości

Mówiąc o wieku, trzeba pamiętać, że w systemie Solera średni wiek wina jest kluczowy. To nie jest tak, że kupujesz wino z konkretnego rocznika. Kupujesz wino, które jest mieszanką wielu roczników, a Solera zapewnia stałą jakość. Ale im dłużej wino przechodzi przez te wszystkie beczki, im dłużej dojrzewa, tym bardziej się uszlachetnia.

Starsze Sherry jest zazwyczaj bardziej skomplikowane, bogatsze i ma bardziej intensywny smak. To jak z ludźmi … im starszy, tym więcej ma do opowiedzenia. Długie dojrzewanie, szczególnie w przypadku Amontillado, Oloroso czy Pedro Ximénez, sprawia, że wino nabiera niesamowitej głębi. Pojawiają się nuty orzechów, suszonych owoców, przypraw, a czasem nawet kawy czy tytoniu. To wszystko świadczy o jakości i skomplikowaniu kompozycji. Dlatego zawsze szukam informacji o średnim wieku, bo to dla mnie jasny sygnał, że mam przed sobą coś naprawdę godnego uwagi.

Wpływ metody solera na cenę i wartość kolekcjonerską

No i na koniec, rzecz jasna, cena. Metoda Solera nie jest najtańsza w utrzymaniu. Trzeba dużo beczek, dużo czasu i dużo cierpliwości. To wszystko przekłada się na cenę. Sherry z systemami VOS czy VORS … czyli te najstarsze i najbardziej złożone … potrafi kosztować niemało. Ale ja zawsze powtarzam, że wino dobrej jakości jest inwestycją w doznania. Za tę cenę dostajesz nie tylko wino, ale kawałek tradycji, rezultat setek lat doświadczeń i coś, co jest naprawdę wyjątkowe.

Co więcej, niektóre Sherry, szczególnie te bardzo stare i rzadko dostępne, mają też wartość kolekcjonerską. Niektórzy zbierają je, traktując jak płynne złoto. Czasem widzę na aukcjach butelki, które osiągają zawrotne ceny. Ja sam nie jestem typowym kolekcjonerem, bo wolę to wypić i doświadczyć, ale rozumiem tę pasję. Solera to cała filozofia, która czyni Sherry prawdziwą perełką w świecie win. Inwestując w takie wino, inwestujesz w coś, co ma duszę i historię. I moim zdaniem, to jest bezcenne!

I co teraz? No to chlup!

Dotarliśmy do końca naszej podróży przez fascynujący świat metody solera! Mam nadzieję, że teraz znasz już wszystkie sekrety, które kryją się za tym sprytnym systemem. Zobaczyliśmy, jak z beczki na beczkę wino staje się czymś absolutnie wyjątkowym, bez względu na to, czy mówimy o lekkim Fino, czy potężnym Oloroso. Odkryliśmy nawet, że solera to nie tylko Sherry, ale cała filozofia dojrzewania, która z powodzeniem rozprzestrzeniła się po świecie, od rumu po ocet balsamiczny. To pokazuje, że czasem najstarsze i z pozoru najbardziej skomplikowane rozwiązania potrafią być genialnie proste.

A skoro już wiesz tyle o solerze, to co robisz teraz? Siadasz z butelką Sherry i próbujesz wyłapać te wszystkie niuanse, o których czytałeś?