Prawie 60 milionów kilogramów winogron – winnice Jerez kończą zbiory z uśmiechem

Spis treści

Gorące andaluzyjskie słońce sprawiło, że owoce w tym roku są wyjątkowo dojrzałe. Winnice regionu Marco de Jerez w Kadyksie kończą właśnie zbiory z wynikiem bliskim 60 milionów kilogramów winogron. To niemal dokładnie tyle, ile zapowiadano pod koniec lipca, na starcie kampanii. Dla miłośników sherry to zapowiedź rocznika, który wyróżnia się nie tylko ilością, ale przede wszystkim wysoką jakością.

Wysoka jakość i spokój po trudnym roku

César Saldaña, prezes Rady Regulacyjnej Marco de Jerez, nie kryje zadowolenia z tegorocznych efektów. Winogrona osiągnęły średnio ponad 11,5 stopnia Baumé, a ich stan zdrowotny ocenia się jako bardzo dobry.

Pod względem ilości to, powiedzmy, normalna produkcja i znacznie wyższa niż w 2023 roku, który był wyjątkowo ubogi i problematyczny.

Ten komentarz pokazuje ogromną ulgę całego regionu po trudnym poprzednim sezonie. Po słabszym okresie winiarze odzyskali wreszcie spokój i stabilność produkcji.

Saldaña mówi wprost o winogronach „wysokiej jakości” i dodaje, że ich dojrzałość „z dużym zapasem przekracza wymogi naszych nazw pochodzenia”. Dla fanów sherry to jasna wiadomość: rocznik 2026 stoi na solidnym fundamencie.

Liczby, które robią wrażenie

Według danych Rady Regulacyjnej na 1 września przetłoczono już 59,5 miliona kilogramów winogron. Pracowały nad tym 33 tłocznie rozsiane po całej prowincji Kadyks.

  • Najwięcej zebrano w samym Jerez de la Frontera - 39,3 miliona kilogramów w 19 tłoczniach.
  • Za nim plasują się Trebujena z wynikiem 7,9 miliona oraz Sanlúcar de Barrameda z 6,9 miliona kilogramów.
  • Chipiona dołożyła 3,8 miliona, a Chiclana de la Frontera dokładnie 1,3 miliona kilogramów.
  • Ciekawostką jest Lebrija, która leży w prowincji Sewilla, ale należy do Marco de Jerez. Ta niewielka miejscowość dostarczyła w tym sezonie 73,6 tysiąca kilogramów winogron.

Słońce wciąż pracuje nad słodkimi winami

Zbiory są praktycznie zakończone, choć w kilku miejscach prace wciąż trwają. Niektóre tłocznie nadal przerabiają niewielkie ilości winogron, głównie na wybrzeżu w okolicach Chiclany.

Najciekawszy jest jednak proces asoleo, czyli dosuszanie winogron na pełnym słońcu. Tak powstają owoce do produkcji słodkich win Moscatel i Pedro Ximénez, będących prawdziwymi skarbami regionu. Ta tradycja nadal nadaje rytm andaluzyjskiej jesieni i fascynuje winiarzy na całym świecie.

Spokojny rocznik, na który warto poczekać

Region Jerez wchodzi w kolejny etap produkcji z silnym rocznikiem i zdrowym surowcem. Gdy młode wino trafi do beczek, Andaluzja znów pokaże swoją niepowtarzalną magię. Nam pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać na pierwsze butelki.